Czy kupować złote monety?

Złote monety kolekcjonerskie 1976-2009 stanowią jeden z głównych artykułów, jakich poszukuje wielu numizmatyków. Są rzadkie, ponieważ ich nakład zazwyczaj nie przekracza dwóch do trzech tysięcy. Są też wyjątkowo piękne, ponieważ zdecydowana większość z nich wykonywana jest z niezwykłą wprost dbałością o detale. Są też dość drogie, ale głównym generatorem ceny jest wartość kolekcjonerska, ponieważ te o nominale dwustu złotych kosztują w dniu emisji mniej niż tysiąc siedemset złotych- cena ta jest ustalona arbitralnie przez NBP i nie ma możliwości zmiany jej dla jednej monety.

Zdjęcie znalezione na stronie Blogspot.com

Później forma internetowe i portale aukcyjne przez krótki czas wrą od dyskusji kto co kupił, komu się tym razem nie udało, a kto za ile odsprzeda swoją zdobycz. I tu zaczyna się problem, ponieważ złote monety kolekcjonerskie 1976-2009 są jednym z najczęściej podrabianych skarbów numizmatycznych. Warto więc zwrócić uwagę na to, czy dany sprzedawca wraz z moneta sprzedaje, albo przynajmniej daje do wglądu certyfikat, jaki od kilku lat Mennica Polska i NBP dodają do każdej złotej monety, a który potwierdza jej autentyczność. Jeśli nie- rezygnujmy z zakupu, zanim nie damy się naciągnąć. Bicie monet z innej grzywny i o innej zawartości metalu to stary jak świat trik umożliwiający podłożenie fałszywej monety- całe średniowiecze w ten sposób dobijano gospodarki krajów sąsiednich w całej europie.

Warto więc, żebyśmy kupując złote monety kolekcjonerskie 1976-2009 nie nabrali się na najstarszy możliwy przekręt fałszerzy monet. Oczywiście trudno jest liczyć, że uda nam się dotrzeć na dzień sprzedaży do NBP, ale zawsze warto spróbować, zwłaszcza, że cena emisyjna jest niższa niż cena na aukcjach- bardzo rzadko zdarza się, żeby po jakimś czasie sytuacja ta uległa nieznacznej zmianie, a i w takim przypadku zazwyczaj szybko następuje korekta ceny rynkowej i wszystko wraca do normy.

Zakup złotej monety kolekcjonerskiej 1976-2009 to zawsze prosty wydatek, ale numizmatyka w ogóle nie należy do tanich hobby. Zwłaszcza, że kolekcjoner rzadko poprzestaje na jednej monecie- zebranie zaś większej ich liczby jest trudne z kilku powodów. Po pierwsze- finansowego, co już sobie jakoś wyjaśniliśmy, po drugie- logistycznego. Chętnych jest zawsze więcej niż monet i to do tego stopnia, że dwa dni to standardowy czas trwania sprzedaży w NBP, potem zwyczajnie nie ma już co sprzedawać. I właśnie dlatego powinniśmy ostrożnie podchodzić do aukcji internetowych- jest ich sporo, monet natomiast mało i nie są trudne do podrobienia.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *